Powrót po urlopie

Już po urlopie i z nowymi doświadczeniami ruszam do pracy. Zapachy ziół rozsiewają się w całym domu. Suszą się płatki róży, pęczki melisy i listki brzozy. Czas tak szybko płynie a zioła nie czekają, tylko rosną, kwitną i przekwitają. Trzeba więc wykorzystać czas na zbiór. Zboża dojrzewają powoli. Orkisz, żyto, gryka i płaskurka. Oczywiście chwasty też dojrzewają i zmuszają do działania. Ruszam więc „na bój” z ostami. Czasem myślę, że to wszystko jest zabawne. Życie jak kolorowy film, w którym gram rolę i mam się w niej znaleźć jak najlepiej. Jak w tym wierszu:

Między paczkami, wierszami i zbożem
Gdzieś swoją czułość i swe serce włożę
Między tym wszystkim co tworzę codziennie
Siebie umieszczę i podam niezmiennie….